Każdego ranka ze stacji w Krakowie wyrusza pociąg do Berlina. EC Wawel przejeżdża przez Legnicę i na peronie 4 około godziny 12.40 zatrzymuje się na chwilę, by pożegnać wysiadających i przywitać nowych pasażerów.
Z inicjatywy Narodowego Teatru Starego i Teatru im. Maksyma Gorkiego, EC Wawel stał się przez jeden dzień ruchomą sceną teatralną, na której zagrany został spektakl pt. Kraków-Berlin XPRS. Teatry lokalne na trasie przejazdu organizowały happeningi i małe spektakle, czyniąc podróżnych swoją widownią, którzy z zaciekawieniem obserwowali przebieg zdarzeń. W Legnicy akcja odbyła się pod hasłem Jak Liegnitz stawała się Legnicą i Małą Moskwą.
Na dworcu PKP w Legnicy wolontariusze i aktorzy Teatru im. Modrzejewskiej wypatrywali odrobinę spóźnionego pociągu. Kiedy EC Wawel pojawił się na horyzoncie, rozbrzmiały pieśni w języku polskim, rosyjskim i niemieckim. Happening miał trwać zaledwie minutę, jednak jak powiedział nam jeden z konduktorów, każdemu miastu w tak niecodziennym wydarzeniu podarowane zostało dodatkowe kilka minut. Na dworcu zjawili się przedstawiciele legnickiej starszyzny, którzy chcieli przyjrzeć się jak do historii, która oni przeżyli, podchodzi młodzież.
- Płakał, kiedy jako małe dziecko przyjechałam z rodzicami ze wschodu kraju do Legnicy, ale później się przyzwyczaiłam do nowego miasta - wspominała pani Halina - Nie powiem jednak, że wyjątkowo źle wspominam Rosjan. Sami ludzie byli dobrzy, tylko system nie taki. Między narodami kwitł handel, a nawet przyjaźnie i były sposoby, aby za mury Małej Moskwy się dostać.
Na dworcu w Legnicy zaprezentowali się przedstawiciele grypy akrobatycznej z Gliwic, którzy ze swojego miasta dojechali w EC Wawel aż do Żar. Na dworcu w Legnicy wsiedli do wagonu aktorzy: Magda Skiba i Rafał Cieluch w roli Polaków, Bartosz Bulanda w roli Rosjanina, Robert Gulaczy jako Niemiec oraz Katarzyna Dworak w roli Żydówki. Jeszcze zanim pociąg ruszył, rozpoczęli oni obdzielanie się zabranym na drogę prowiantem: kiełbasą oraz wódką. Z misją wprowadzenia pasażerów wagonu w klimat historii, które mogły wydarzyć się przed laty, aktorzy odjechali z legnickiego peronu z trudną misją zaprezentowania się przed dotarciem do stacji Bolesławiec. Reżyserem niecodziennego spektaklu był Jacek Głomb, scenariusz stworzył Robert Urbański.
Magdalena Smok

















