Bogusław Baniak pierwszy raz zobaczył jak wygląda gra w II lidze. Szkoleniowiec Miedzi sam określił to doświadczenie, jako zapoznanie z druga ligą. Szkoleniowiec nie był zachwycony tym co oglądał w sparingu ze Zniczem Pruszków, przegranym przez Miedź 0-2
Spotkanie z II ligowym Zniczem należało do tych z cyklu, oko za oko - ząb za ząb. Walka była twarda a murawa na opalenickim kompleksie boisk zajmowana przez obie drużyny, ciężko znosiła wślizgi i wejścia zawodników. Znicz przede wszystkim zagrał bardzo siłowy futbol. Miedź mimo posiadania piłki na poziomie 70% nie umiała stawić czoła ambicji, wysokiemu pressingowi i waleczności rywali. Piłkarze trenera Baniaka próbowali rozgrywać akcje wymieniając wiele podań. Natychmiast byli jednak sprowadzani do parteru przez agresywnie grający Znicz. Pierwsza bramka meczu padła w 15 minucie. Dośrodkowanie w pole karne wykorzystał Sztybrych. Dziesięć minut po stracie gola, Miedź oddała pierwszy strzał. Bramkarz z Pruszkowa próbował zaskoczyć uderzeniem z dystansu Kamil Hempel. W końcówce strzał zza pola karnego oddał Zakrzewski.
W drugiej połowie stratę w linii obrony zanotowali legniccy obrońcy, co bezlitośnie wykorzystał Paweł Bylak. Miedź posiadała piłkę ale nie umiała wykończyć sytuacji. Jedyne zagrożenie w 87 minucie stworzył Marcin Kacja. Po raz kolejny był to strzał z dystansu.
- No to zapoznaliśmy się z drugą ligą. Jeśli tak to będzie wyglądało, to musimy jeszcze nad pewnymi rzeczami pracować. Dobrze zagrał Jakub Grzegorzewski, Marcin Kajca i Damian Paszliński. Reszta była kompromitująca. Znicz rzucił się na nas i grał bardzo siłowo. Wolałbym już być w pierwszej lidze, bo tam wszystko wygląda inaczej. Młody Znicz pokazał walkę, determinację i odwagę. Chciałbym pogratulować tej młodej drużynie takiego spotkania. Nam najbardziej brakowało skuteczności i odwagi - mówił po meczu Bogusław Baniak.
W środę do legnickiej ekipy dołączy Paweł Kowal, który otrzymał pozwolenie lekarskie na podjęcie treningów. Możliwe, że pomocnik Miedzi wystąpi w zaplanowanym na czwartek kolejnym sparingu z Lubońskim KS.
FOTO:Bartek Hamanowicz



























