Pod gołym niebem, na trawie podwórka przy Domu Pomocy Społecznej, 11 lipca wystąpiły zespoły ludowe z Kolumbii i Słowacji.
Słowacki zespół Ćaćina i kolumbijski Fundación Cultural Juvented Porteña byli gwiazdami przy ulicy Grabskiego. Energiczne, uśmiechnięte, słowackie dziewczyny wirowały w tańcu, pokazując zalotnie haleczki pod sukienkami, a chłopcy tańczyli ze swoimi partnerkami, nie bojąc się wykonać nawet elementów akrobacji. Cały zespół jak wulkan energii, był też samowystarczalny artystycznie - wszyscy śpiewali i tańczyli, były też osoby grające na instrumentach.
Kolumbijczycy najpierw wystąpili w śnieżnobiałych strojach. Kolor wspaniale kontrastował z ich ciemną skórą. Ich pokaz był połączeniem tańca ze spektaklem. Najpierw jeden z członków zespołu wcielił się w zagubionego, nie umiejącego tańczyć człowieka. Później zamienił się w rogatego, czerwonego, za to bardzo wesołego diabełka.
Wizyta obu grup była dla bywalców i mieszkańców Domu Opieki okazją do urządzenia pikniku. Występy zgarnęły gromkie brawa.
Magdalena Smok



















